14 listopada 1905 r. –  Consectetur adipiscing elit, sed do eiusmod tempor incididunt ut labore et dolore

Republika Zagłębiowska była radykalną formą egzekwowania przez robotników i robotnice tamtejszych fabryk i kopalń postulatów o charakterze socjalnym, a także politycznym. Stanowiła także przejaw rodzącej się wówczas regionalnej świadomości i wspólnoty.

Rok 1905 w Zagłębiu Dąbrowskim to przede wszystkim czas trudnych, życiowych wyborów i ich konsekwencji. Nie tylko dla samych robotników i robotnic, ale także dla ich rodzin.

Aczkolwiek strajkujący, a także działające na małopolskim brzegu Brynicy organizacje polityczne, takie jak Polska Partia Socjalistyczna czy Socjaldemokracja Królestwa Polskiego i Litwy, musiały zdawać sobie sprawę, że władze carskie nigdy nie uznają nowego tworu, który powstał w granicach ich państwa. To byłby dla cesarstwa rosyjskiego i panującej od XVII w. dynastii Romanowów niebezpieczny precedens, który mógłby stanowić prolog rozpadu państwa.

Republika Zagłębiowska miała charakter antycarski i może być postrzegana jako próba stworzenia w pewnej perspektywie czasowej zalążku niepodległego państwa. I choć strajki zagłębiowskich robotników zostały brutalnie stłumione przez rosyjskich wojskowych, wspólnota wśród tamtejszych robotników pozostała. Można powiedzieć, że był to jej swoisty sprawdzian. Wspólna walka o lepsze warunki pracy i poniesione przy tym ofiary (m.in. masakra robotników pod hutą „Katarzyna”) tylko ją scementowały.

Przyjrzyjmy się teraz sytuacji mającej miejsce pod koniec XIX w. oraz w latach 1905-1906 w zagłębiowskim Grodźcu (ob. dzielnicy miasta Będzina).

Od wieku XIII do lat 90. XVIII w. ówczesna wieś Grodziec była własnością klasztoru Norbertanek na Zwierzyńcu. W okresie średniowiecza wchodziła ona w skład księstwa siewierskiego, rządzonego przez książąt śląskich, a od 1443 r. przez biskupów krakowskich.

Po trzecim rozbiorze Grodziec znalazł się w rękach pruskich. Wchodził wówczas w skład tzw. Nowego Śląska (Neu Schlesien). We wspomnianym okresie nowym właścicielem grodzieckiego majątku został generał major wojsk pruskich służący w regimencie huzarów Schimmelpfenniga von der Oye – Jerzy Ludwik Korwin-Wierzbicki.

W roku 1799 Michał Bontani odkupił od niego te ziemie za 31.500 talarów. Osiem lat później Grodziec wszedł w skład Księstwa Warszawskiego, a w 1815 r. znalazł się w granicach Królestwa Polskiego, nad którym władzę sprawowała carska Rosja.

W roku 1838 Maurycy Tadeusz Kossowski wydzierżawił grodzieckie dobra od Józefa Bontani, a następnie, w tym samym roku, nabył je. Pięć lat później, w wyniku problemów finansowych Kossowskiego, komornik przy Trybunale Cywilnym Guberni Kieleckiej zajął grodziecki majątek. W roku 1844, w wyniku licytacji, ziemie te stały się własnością Klary Jasińskiej, która w krótkim okresie czasu przekazała je swojemu zięciowi – Janowi Jakubowi Ciechanowskiemu na określonych wcześniej warunkach. Kilkanaście lat później, w roku 1866, w ramach reformy administracyjnej, Grodziec będący częścią gminy gzichowskiej, znalazł się w granicach nowopowstałego powiatu będzińskiego, położonego w guberni piotrkowskiej.

Ciechanowscy, którzy stali się właścicielami grodzieckiego majątku w 1844 r., w ciągu kolejnych dziesięcioleci zyskali pozycję cenionych i wpływowych, polskich przemysłowców.

Błyskotliwa kariera tej rodziny zaczęła się od przywołanego tu Jana Jakuba Ciechanowskiego, który przyszedł na świat w Warszawie w roku 1796. Był synem Jakuba i Anny z Ryxów.

Od roku 1818 Ciechanowski był zatrudniony w Królestwie Polskim na stanowiskach urzędniczych. W roku 1852 powierzono mu stanowisko radcy stanu i dyrektora Wydziału Dochodów Niestałych. Jak pokazała przyszłość był to ostatni etap jego urzędniczej kariery.

Za swoją służbę jako urzędnika państwowego był wielokrotnie odznaczany orderami, a w roku 1838 uzyskał szlachectwo. Nadano mu herb Skarbień. Dziewięć lat wcześniej Ciechanowski poślubił Paulinę Mariannę Klarę Jasińską. Córkę Jana Alfonsa Jasińskiego i Klary Szymanowskiej.

Wśród licznych przedsięwzięć Ciechanowskiego o charakterze przemysłowym, należy zwrócić uwagę na zbudowanie z jego inicjatywy w Grodźcu w 1857 r. pierwszej w Cesarstwie Rosyjskim fabryki cementu portlandzkiego. Przed wybuchem pierwszej wojny światowej grodziecki zakład cieszył się znakomitą renomą. Zdobywał nagrody na prestiżowych wystawach, a produkowany przez niego cement był wykorzystywany zarówno na budowach cywilnych jak i wojskowych.

Jan Ciechanowski zmarł w roku 1884. Jego grodziecki majątek przejął jeden z jego synów – Stanisław Jan Ciechanowski. Urodził się w Warszawie, w roku 1845. Stanisław ukończył Szkołę Główną w Warszawie. Kolejnym etapem jego edukacji były studia prawnicze w stolicy Francji. W roku 1886 zawarł związek małżeński z córką Andrzeja Garbińskiego i Aleksandry Andrault de Langeron – Marią Zofią Garbińską.

W roku 1899 Ciechanowski założył Grodzieckie Towarzystwo Kopalń Węgla i Zakładów Przemysłowych, którego został prezesem. Funkcję dyrektora zarządzającego powierzono Stanisławowi Skarbińskiemu. Kapitał zakładowy przedsiębiorstwa wynosił 1.750.000 rb. złotem, podzielonych na 14 tysięcy akcji, wartości po 125 rb. złotem każda. 4000 akcji należało do Ciechanowskiego, 4600 akcji do Guido hr. Henckel von Donnersmarck, 3900 akcji do Friedrich Friedlaender, a 200 akcji do Stanisława Skarbińskiego. Pozostałe akcje Grodzieckiego Towarzystwa miały zostać rozdzielone m.in. między osoby, które zostały zaproszone do udziału w tym projekcie biznesowym.

Należy w tym miejscu zaznaczyć, iż w Grodźcu węgiel kamienny wydobywano od XIX w. Pierwszą kopalnią na tych terenach była założona w 1823 r. przez ród Bontanich kopalnia „Barbara”. Z biegiem lat rozpoczęła tu pracę także kopalnia „Maria”, która w XX w. zyskała nazwę „Grodziec I”.

Grodzieckie Towarzystwo, oprócz dużej i nowoczesnej kopalni węgla kamiennego „Grodziec II” (powstałej w latach 1899 – 1901), zainwestowało w powstanie tu m.in.: kolonii robotniczej i urzędniczej, gmachu siedziby zarządu przedsiębiorstwa, wieży ciśnień, kolejowej linii podjazdowej, szkoły, szpitala oraz ambulatorium.

Na marginesie warto dodać, iż wśród różnych form biznesowej aktywności Ciechanowskiego znalazło się założenie i wydawanie, począwszy od 1903 r., fachowego czasopisma: „Przeglądu Górniczo – Hutniczego”. Udało mu się tego dokonać dzięki znaczącej pomocy Michała Łempickiego.

1. Stanisław Ciechanowski (Źródło: „Cement, wapno, gips”, 1957, nr 10)

Skupmy się teraz na wydarzeniach, które miały miejsce w tej części Zagłębia Dąbrowskiego w latach 1905-1906. W Grodźcu odnotowano pojedyncze wystąpienia robotników, którzy nie zawsze, we wspomnianym okresie, solidaryzowali się z pracownikami innych fabryk i kopalń działających nad małopolskim brzegiem Brynicy. W drugiej połowie roku 1905, kiedy część zagłębiowskich robotników samowolnie skróciła sobie czas pracy, górnicy z grodzieckiej kopalni węgla kamiennego nie przyłączyli się do tej akcji. W sprawozdaniu Grodzieckiego Towarzystwa Kopalń Węgla i Zakładów Przemysłowych za rok 1905 wśród bieżących wydatków, widnieje suma 3510 rb. i 28 kop., którą musiało ponieść przedsiębiorstwo w związku ze strajkiem robotników mającym miejsce w tymże roku.

Z lektury „Górnika” z lipca 1905 r. możemy odnieść wrażenie, że zarząd Grodzieckiego Towarzystwa obrał następującą taktykę wobec strajkujących: ukarać poprzez zwolnienie z pracy prowodyrów strajku na kopalni oraz najbardziej aktywnych strajkujących. Wykorzystywano do tego lojalną wobec przedsiębiorstwa część kadry oraz najprawdopodobniej kozaków. W ten sposób zamierzano zmusić pozostałych strajkujących do powrotu do pracy. Był to jasny komunikat adresowany wobec robotników: Jeśli wrócicie do pracy zostawimy was w spokoju. Ale jeśli ponownie odmówicie wykonywania swoich obowiązków skończycie jak przywódcy buntu:

„T-wo „Grodziec” Kopalnia. Zawiadowca Gasiński, zauważywszy podczas strejku, który z robotników najlepiej i najgoręcej sprawy broni, przy pomocy zbirów rosyjskich kazał tych pousuwać. W tej niecnej robocie dopomagał mu nadsztygar Węgierkiewicz. Dlaczego Towarzysze, nie zaprotestowaliście przeciwko temu postępowaniu Gasińskiego energicznie i czynnie? Dlaczego wydaliście na łup pachołkowi kapitalizmu tych, którzy najgoręcej sprawy robotniczej bronili? Pamiętajcie, że wszystkich was może spotkać to samo, jeżeli nie będziecie się bronić solidarnie”.

Ów brak solidarności wśród robotników wobec pracowników, którzy stali na czele strajku i zostali siłą usunięci z terenu zakładu jest dowodem na brak odpowiedniej organizacji wśród strajkujących i słabe poparcie dla tego rodzaju inicjatyw. Artykuł opublikowany na łamach tej samej gazety w roku 1899 (odnoszący się do kopalni „Maria” (późniejszej „Grodziec I”) stanowi dowód na to, że od dłuższego czasu właściciele grodzieckiego majątku i miejscowego przemysłu, tj. Ciechanowscy dbali o dyscyplinę w swoich zakładach oraz o to, aby miejscowa ludność była świadoma daleko idących konsekwencji wobec nieposłuszeństwa wobec nich. Ciechanowscy umiejętnie rozgrywali zarówno autochtonów-włościan jak i swoich pracowników. W tekście pojawia się także kwestia wyjątkowo niskich krankszychty (dniówka wypłacana podczas choroby robotnika) i emerytur oraz zarzut ich niewłaściwego naliczania, a także złego zarządzania pieniędzmi robotników:

„Kopalnia Grodziec. Ostatni strejk na naszej kopalni skończył się zupełną przegraną; podczas strejku w maju przynajmniej szlepry zyskali 1 kop. na wozu, a teraz nic nie dostaliśmy. Dużo w tem winna ciemnota jaka panuje jeszcze pomiędzy tutejszym narodem, a także obawa górników-gospodarzy, aby im gruntów nie pozabierali za należenie do strejku. Pan Ciechanowski, właściciel kopalni, uparł się i wolał zapłacić kopalni Saturn za węgiel 900 rs. (nie licząc furmanek na przewóz węgla), a także utrzymywać kilkunastu strażników i żandarmów podczas strejku, niż ustąpić słusznym żądaniom robotników. Od dawna strącają do naszej kasy brackiej po 2 kop. od rubla, a jak ktoś zachoruje, to po wielkich prośbach dostanie 25 kop. krankszychty dziennie. Wypracowanym robotnikom, którzy robili w kopalni jakie 20 kilka lat, wydają u nas, jakby na kpiny, po 2 lub 3 rubli emerytury na miesiąc, a gdyśmy zażądali aby kopalnia nasza miała oddzielną kasę, a nie razem z fabryką cementu, to panowie powiedzieli, że po obliczeniu kasy jest 600 rs. długu. Tak ładnie gospodarzą panowie pieniędzmi robotników! Po tym obrachunku przez pewien czas nie wydawano wcale emerytury, a teraz wydają, ale po 1 rs. 50 kop. lub 2 rs. miesięcznie. Sztygar Teodor Machoń nie daje nikomu zarobić lepiej. Obrywa ten łotr zarobki, gdzie tylko może, aby się państwu przypodobać. (…)”.



Zabudowania Kopalni Węgla Kamiennego „Grodziec II”. Stan sprzed 1939 r. - ze zbiorów Filipa Wacha
Nieistniejące już obiekty na terenie głównego placu kopalni: budynek KSRG, lampiarni i wież szybu I (B. Ciepiela, Zarys wiadomości o zlikwidowanych zagłębiowskich kopalniach węgla, Będzin 2012)
Górnicy kopalni "Grodziec" przy sztandarze, 1907 r. (B. Ciepiela, Zarys wiadomości o zlikwidowanych zagłębiowskich kopalniach węgla, Będzin 2012)

W tym miejscu należy też wspomnieć o grodzieckiej cementowni. Krótką relację z sytuacji na terenie zakładu w 1898 r. przytacza Stanisław Andrzej Radek w pracy „Rewolucja w Zagłębiu Dąbrowskim 1894-1905-1914” wydanej w 1929 r.:

„Tak samo w cementowni w Grodźcu ogłoszono zgodnie z nowem prawem 11 1/2 godz. dzień roboczy. Robotnicy zastrajkowali, żądając 8 godz. pracy. Inspektor, kozacy i policja sterroryzowali robotników i strajk upadł”.

Na marginesie warto dodać, iż na terenie Grodźca, w 1905 r., kolportowane były w niedużym nakładzie gazety i odezwy PPS i SDKPiL. Zaś w lokalnym kościele pw. św. Katarzyny, jak wspomina w swojej książce o rewolucji roku 1905 Adam Kałuża, 30 lipca 1905 r., podczas nabożeństwa, siedemdziesiąt osób śpiewało „pieśni rewolucyjne”.

Zastanowienie budzi słabość struktur grodzieckiego PPS-u w omawianym okresie. Jednocześnie należy zwrócić uwagę na silne wpływy Narodowej Demokracji. W artykule opublikowanym na łamach „Górnika” z 1906 r. czytamy:

„(…) Na Grodźcu P.P.S. nawiązuje dopiero stosunki; rozporządza trzema tow., przez których zwołuje się masówki, P.P.S. nie posiada jeszcze na Grodźcu żadnej organizacji. S.D. posiada tu dość silną organizację: na kopalni Grodziec S.D. ma do 50 zorganizowanych i do 120 sympatyków, w Cementowni S.D. ma luźne stosunki. Na kopalni „Marja” prawie wszyscy sympatyzują z N.D., która posiada tu organizację z 38 członków, wszyscy należą do „Sokoła”. Co zaś do dworu, to wszelka robota utrudniona z powodu terroryzowania robotników przez właściciela pana Ciechanowskiego, N. D-ka. Jednakże strajk we dworze odbył się. O związkach zawodowych bezpartyjnych zaczyna się dopiero ludziom mówić. „Robotnik” rozchodzi się na całym Grodźcu w liczbie 15 egzemplarzy bezpłatnie, przyczym ludziom podoba się lepiej „Gazeta Ludowa”, gdyż jest więcej popularna. Z wojskiem dotąd żadnych stosunków niema”.

Problemy ze stworzeniem silnych struktur PPS-u w obecnej dzielnicy Będzina będą widoczne w kolejnych latach. Podobnie jak obecność w Grodźcu endecji. O sytuacji na tym obszarze informowała w roku 1915 gazeta „Robotnik”:

„(…) Partje obecnie wcale prawie nie istnieją. Jest kilku naszych P.P.S., którzy krzątają się w celu zawiązania kółka i rozrzucania bibuły. N.D. zagarnąwszy władzę w komitetach obywatelskich, sądach i.t.p. instytucjach nic więcej nie pracuje. Istnieje w Grodźcu Sokół (Kółko gimnastyczne), kierowane co prawda przez N.D., lecz ci nie mają tam wielkiego znaczenia. Cały Sokół jest prawie bezpartyjny. Przed wojną kółko to moskale zamknęli i dotąd jest nieczynne. (…)”.

W okresie dwudziestolecia międzywojennego PPS w Grodźcu będzie toczyć bezpardonową walkę o władzę nie tylko z endecją, ale także z sanacją.

Warto w tym miejscu zwrócić uwagę na wspomnienia grodźczanina i wieloletniego żołnierza – Bolesława Zagórnego, który urodził się w 1898 r. Był synem Piotra Zagórnego i Józefy z domu Lazar. Wychował się w rodzinie grodzieckich autochtonów – włościan, którzy od wielu lat zajmowali się uprawą ziemi i hodowlą. Jego ojciec podczas rewolucji 1905 r. popierał strajkujących robotników. Tak oto Bolesław opisuje te wydarzenia w swoich wspomnieniach:

„Przychodzi rok 1905. Polskę ogarnęła fala strajków robotniczych. Fabryki w Łodzi, Sosnowcu, Dąbrowie Górniczej i Grodźcu przestają pracować. Robotnicy rzucają pracę i wychodzą na ulicę ze sztandarami. Domagają się od okupanta wolności dla Polski. Byłem świadkiem jak pochód robotniczy z czerwonym sztandarem przechodził koło naszej chaty, a mój ojciec wówczas był przed chatą. Widząc pochód, zaczął krzyczeć: „Niech żyje Polska, precz z carem”. Po paru dniach gubernator carski przysłał do Zagłębia Dąbrowskiego kozaków, którzy zaczęli przeprowadzać pacyfikację. Kozacy bili nahajkami ludzi, przeważnie mężczyzn, na ulicach. Nastąpiła fala terroru ze strony okupanta. Aresztowano i rozstrzelano wielu działaczy robotniczych. Była wówczas chwila grozy w naszej rodzinie, ponieważ ojciec był podejrzany o sprzyjanie i popieranie żądań robotniczych buntowników. Cała nasza rodzina wraz z rodzicami była na indeksie do wywiezienia na Sybir, do Irkucka. Ponieważ w Grodźcu było na indeksie w policji carskiej jeszcze kilka rodzin do wywiezienia na Sybir, organizacja PPS tę sprawę załatwiła w milicji carskiej i sprawy rodzin zostały zniszczone, a sprawa deportacji ucichła. Milicja carska podejrzanym gospodarzom przydzieliła jednego żołnierza rosyjskiego, którego gospodarz musiał karmić i dać mu nocleg. Taki „stróż carski” został przydzielony do naszej rodziny, pilnował naszego ojca i całą rodzinę, czy nie prowadzi roboty politycznej przeciwko carowi rosyjskiemu. Jak długo ten żołnierz przebywał w naszym domu, dokładnie nie mogę napisać, gdyż byłem mały i nie pamiętam. Mam wrażenie, że około 3 miesięcy”.

Wątek roku 1905 znajdziemy także we wspomnieniach innego grodźczanina, cenionego historyka – Cezarego Chlebowskiego. Mowa tu o książce pt. „Bez pokory”. Pisze on o regularnych przeszukaniach organizowanych w domu jego krewnych przez carskich żandarmów:

„Dziadek Szwaja (…) rzadko popasał w domu, tłumacząc się ciągłymi wyjazdami z transportem cementu. Za to częste były wizyty ochrany, połączone z nocnymi rewizjami. Żandarmi stale szukali jakiejś wywrotowej bibuły. Dziadek jednak był na tyle sprytny, że nigdy nie mogli go zatrzymać na dłużej, bo nie mieli dowodów”.

Rewolucja roku 1905, pomimo trudności organizacyjnych, dotarła również do zagłębiowskiego Grodźca. Ani właściciele grodzieckiego majątku ani Narodowa Demokracja nie byli w stanie odciąć obecnej dzielnicy Będzina od wydarzeń oraz inicjatyw, które miały miejsce w tym czasie w różnych częściach Zagłębia Dąbrowskiego, a ich uczestnikami byli robotnicy i robotnice oraz PPS i SDKPiL.

Bibliografia (wybór):

  1. Źródła archiwalne:
  • Archiwum Państwowe w Katowicach:
  • Grodzieckie Towarzystwo Kopalń Węgla i Zakładów Przemysłowych w Grodźcu Spółka Akcyjna 1891 – 1945 [1958]
  • Towarzystwo Górniczo – Przemysłowe „Saturn” Spółka Akcyjna w Czeladzi [1862] 1900 – 1944 [1953]
  1. Opracowania, gazety i in.:
  2. Będzin 1358 – 2008, T. 2, praca pod red. J. Sperki, Będzin 2008
  3. Będzin 1358 – 2008, T. 3, praca pod red. A. Glimos – Nadgórskiej, Będzin 2008
  4. Chlebowski C., Bez pokory, T. 1, Warszawa 1997
  5. Falęcki T., Rozwój ruchu robotniczego na początku XX wieku (do 1918 roku), [w:] Dzieje robotnicze Śląska i Zagłębia Dąbrowskiego, praca pod red. J. Walczaka, Katowice 1986
  6. „Górnik”, 1899, nr 10
  7. „Górnik”, 1905, nr 13
  8. „Górnik”, 1905, nr 17
  9. „Górnik”, 1906, nr 33
  10. „Górnik”, 1906, nr 34
  11. Jaros J., Historia górnictwa węglowego w Zagłębiu Górnośląskim do 1914 roku, Wrocław – Warszawa – Kraków 1965
  12. Jaros J., Słownik historyczny kopalń węgla na ziemiach polskich, Katowice 1984
  13. Kałuża A., Przeciw carowi! Rok 1905 w Zagłębiu Dąbrowskim, Sosnowiec 2005
  14. Maślankiewicz K., Ciechanowski Stanisław (1845 – 1927), [w:] Polski Słownik Biograficzny, T. 4, Kraków 1938
  15. Nowakowski A., Dzieje ustroju i prawa księstwa siewierskiego, Warszawa 1993
  16. Olszewski Z., Dzieje osady górniczo – przemysłowej Grodziec, „Wiadomości Górnicze”,1983, nr 11
  17. Olszewski Z., Początki przemysłu górniczego w majątku grodzieckim, „Przegląd Górniczy”, nr 1, 1993
  18. Olszewski Z., Grodzieckie Towarzystwo Kopalń Węgla i Zakładów Przemysłowych w latach 1918 – 1939, „Przegląd Górniczy”, 1998, nr 11
  19. „Przegląd Techniczny”, 1900, nr 31
  20. Pustuła Z., Skarbiński Stanisław (1856 – 1925), [w:] Polski Słownik Biograficzny, T. 38/1, Z. 156, Warszawa – Kraków 1997
  21. Radek St. A., Rewolucja w Zagłębiu Dąbrowskim 1894-1905-1914, Sosnowiec 1929
  22. Rajman J., Klasztor Norbertanek na Zwierzyńcu w wiekach średnich, Kraków 1993
  23. „Robotnik”, 1915, nr 264
  24. Słownik miejscowości księstwa siewierskiego, oprac. Z. Noga, Katowice 1994
  25. Smyk G., Administracja publiczna Królestwa Polskiego w latach 1864 – 1915, Lublin 2011
  26. Srzednicki C., Ciechanowski Jan (1887 – 1973), [w:] Słownik Biograficzny Techników Polskich, Z. 2, Warszawa 1992
  27. Starościak D., „W dziełach swoich…”. Przemysłowcy i społecznicy Zagłębia Dąbrowskiego w XIX i XX wieku, Dąbrowa Górnicza 2014
  28. Stelmach M., Sto lat polskiego cementownictwa, „Cement, wapno, gips”, 1957, nr 10
  29. Woźniczka Z., Kształtowanie się tożsamości Zagłębia Dąbrowskiego – perspektywa historyczna (zarys problemu), [w:] Wokół tożsamości regionalnej: Zagłębie Dąbrowskie i jego sąsiedzi, praca pod red. M. Kaczmarczyka i W. Wojtasika, Sosnowiec 2008
  30. Zachuta L., Historia przemysłu cementowego w Polsce 1857-2000, Kraków 2004
  31. Zagłębie Dąbrowskie w czasach zaborów i walk o niepodległość: (do 1918 roku), praca pod red. J. Walczaka, Sosnowiec 2004
  32. Zagórny B., Chłopak spod strzechy. Pamiętnik, oprac. D. Majchrzak, J. Wywiał, Będzin 2014
  33. Znaczko-Jaworski I. Ł., Przyczynki do historii polskiego cementu portlandzkiego, „Cement, wapno, gips”, 1971, nr 5-6
  • Strony internetowe:
  1. https://sbc.org.pl/Content/610012/PDF/004.pdf [dostęp: 9.11.2025 r.]
  2. https://klubzaglebiowski.wordpress.com/2017/02/08/sprawa-kempy/ [dostęp: 2.11.2025 r.]
  3. https://klubzaglebiowski.wordpress.com/2017/03/26/grodziec-na-przestrzeni-wiekow-w-swietle-zmian-wlasnosciowych-i-administracyjnych/ [dostęp: 3.11.2025 r.]
  4. https://klubzaglebiowski.wordpress.com/2017/03/30/ciechanowscy-historia-kariery-polskich-przemyslowcow/ [dostęp: 4.11.2025 r.]
  5. https://klubzaglebiowski.wordpress.com/2016/05/18/grodzieckie-towarzystwo-czyli-historia-czarnego-zlota/ [dostęp: 4.11.2025 r.]
  6. https://klubzaglebiowski.wordpress.com/2016/06/11/projekt-w-szufladzie-czyli-niezrealizowany-pomysl-na-grodziecka-cementownie/ [dostęp: 5.11.2025 r.]
 
      Tekst opracował: dr Dariusz Majchrzak

Sprawdź podobne artykuły

Pomóż nam stworzyć

kronikę wydarzeń bohaterów i miejsc!

Jeśli posiadasz w domowym archiwum zdjęcia, notki prasowe, czy inne materiały, którymi chciałbyś się z nami podzielić, śmiało – napisz do nas! Dołożysz swoją cegiełkę do wspaniałego przedsięwzięcia, które będzie służyć i edukować nas jeszcze przez wiele pokoleń.

Jeśli chcesz podzielić się z nami częścią swojej historii,
prześlij je za pomocą poniższego przycisku

Bądź na bieżąco

Newsletter

Chcesz dostawać od nas informacje o najnowszych wydarzeniach, wystawach i artykułach? Zapisz się!

Dziękujemy za przesłanie nam
swojej historii

Dziękujemy za zapisanie się do naszego newslettera

Przejdź do treści